Strona główna Hobby

Tutaj jesteś

Od czego zacząć naukę robienia na szydełku?

Od czego zacząć naukę robienia na szydełku?

Hobby

Chcesz nauczyć się robić na szydełku, ale kompletnie nie wiesz od czego zacząć? W tym tekście przeprowadzę Cię krok po kroku przez pierwsze wybory. Po lekturze będziesz mogła spokojnie kupić włóczkę, szydełko i zaplanować swoją pierwszą robótkę.

Jak sprawdzić, czy szydełkowanie jest dla Ciebie?

Na początku warto zatrzymać się na moment i odpowiedzieć sobie szczerze na kilka pytań. Szydełkowanie daje spokój, relaks i masę satysfakcji, ale wymaga też czasu, systematyczności oraz małego kącika na przechowywanie włóczek. Jeżeli już teraz masz w domu stos gazet, Pinteresta pełnego inspiracji i tysiąc pomysłów w głowie, to świetny sygnał, żeby pójść krok dalej.

Pomyśl przez chwilę, ile realnie możesz poświęcić na nowe hobby w tygodniu. Dwie godziny w weekend w zupełnej ciszy to już naprawdę dużo. Do tego przyda się małe pudełko lub kosz, w którym zmieścisz swój pierwszy motek, szydełko i notatnik. Z czasem tych rzeczy przybędzie, bo włóczki mają niezwykły talent do rozmnażania się w szafach.

Szydełkowanie to świetny sposób na wyciszenie po pracy, ale wymaga cierpliwości i spokojnego tempa nauki.

Jak wybrać pierwszy projekt?

Bez konkretnego celu bardzo łatwo stracić zapał. Dlatego już na starcie zdecyduj, co chcesz wyszydełkować jako pierwsze. Najlepiej, gdy jest to mały i prosty przedmiot, który szybko pokaże efekt Twojej pracy. Sama teoria i ćwiczenie “gołych” oczek nudzi się błyskawicznie, a gotowa rzecz – nawet krzywa – daje ogromną radość.

Dobra pierwsza robótka powinna być płaska, składać się z prostych ściegów i nie wymagać skomplikowanego modelowania kształtu. Zamiast od razu rzucać się na sweter czy ogromny koc, wybierz coś znacznie mniejszego, co realnie zrobisz w kilka wieczorów.

Na start świetnie sprawdzą się między innymi:

  • podkładka pod kubek lub mała serwetka,
  • zakładka do książki z prostego paska półsłupków,
  • opaska na głowę,
  • niewielki koszyczek na drobiazgi.

Gdzie szukać inspiracji na pierwszą robótkę?

Inspiracje znajdziesz dosłownie wszędzie. Wpisz w wyszukiwarkę hasła typu “prosty wzór na szydełko”, “podkładka na szydełku schemat” albo “opaska szydełkowa dla początkujących” i przejrzyj zdjęcia. Zwróć uwagę, jakie kształty i kolory najbardziej do Ciebie przemawiają. To Twój punkt startowy.

Dobrym miejscem na początek są też darmowe bazy wzorów, takie jak serwis Garnstudio DROPS, blogi dziewiarek czy grupy szydełkowe na Facebooku. W wielu opisach znajdziesz informację, że projekt jest “dla początkujących” i wymaga tylko kilku podstawowych oczek. Wystarczy jeden taki wzór, żeby wystartować.

Jaką włóczkę wybrać na początek?

Wybór pierwszej włóczki ma ogromny wpływ na to, jak odbierzesz naukę. Zbyt cienki kordonek albo włochata nitka potrafią skutecznie zniechęcić już po kilkunastu minutach. Na początku potrzebujesz przędzy, na której wyraźnie widać każde oczko i którą bez stresu sprujesz kilka razy.

Najpierw sprawdź informacje na banderoli motka. Interesować Cię będzie przede wszystkim metraż, skład oraz sugerowany rozmiar szydełka. Te dane pozwolą dobrać włóczkę tak, żeby robótka nie była ani zbyt sztywna, ani zbyt dziurawa.

Jaka grubość włóczki będzie najlepsza?

Do nauki najlepiej sprawdza się włóczka średniej grubości. Dobrą wskazówką jest metraż w okolicach 100–120 m na 50 g albo 200–300 m na 100 g. Taka nitka nie jest ani “sznurem”, ani cieniutką pajęczynką. Oczka są widoczne, a praca przyjemnie posuwa się do przodu.

Na banderoli szukaj też oznaczenia rozmiaru szydełka, zwykle w formie “hook 4,0 mm” albo obrazka szydełka z liczbą. Jeżeli przedział to np. 3,5–4,5 mm, na początek wybierz środkową lub minimalnie mniejszą wartość, gdy lubisz bardziej zbite dzianiny. Dzięki temu łatwiej utrzymasz równe napięcie nitki.

Jaki kolor i fakturę wybrać na pierwszy raz?

Ciemny granat czy głęboka czerń kuszą elegancją, ale na początek są bardzo złym pomysłem. Na ciemnych przędzach prawie nie widać, gdzie dokładnie wbijasz szydełko. Znacznie bezpieczniej postawić na jasny, stonowany kolor: beż, jasną szarość, pudrowy róż, miętę.

Tak samo jest z fakturą. Unikaj włóczek z włoskami, pętelkami, cekinami i grubymi zgrubieniami. Do nauki najlepiej sprawdza się włóczka gładka, bez “futerka”. Wyjątkiem są grube sznurki typu T-shirt yarn, na których świetnie widać wszystkie ruchy szydełka, choć wymagają mocniejszej dłoni.

Jaki skład włóczki jest dobry na początek?

Dobry skład to taki, który jednocześnie miło się nosi i dobrze się na nim ćwiczy. Jeżeli planujesz szalik lub opaskę, przyłóż motek do policzka. Jeżeli włókno Cię “gryzie”, poszukaj innego. Na start zwykle dobrze sprawdzają się mieszanki z przewagą bawełny, mikrofibry, wiskozy czy delikatnej wełny (na przykład z merynosa).

Nadmierna ilość akrylu bywa problematyczna – niektóre tanie włóczki akrylowe szybko się mechacą. Ale do nauki samego chwytu i podstawowych splotów taki motek za kilka złotych też spełni swoją rolę. Ważne, żeby nie był zbyt cienki i nie miał skomplikowanej struktury.

Rodzaj włóczki Na początek? Dlaczego
Gładka bawełna / bawełna z akrylem Tak Wyraźne oczka, przyjemna w dotyku, łatwa do prucia
Gruby sznurek typu T-shirt yarn Tak, na koszyki Dobrze widać ściegi, szybki efekt, większy wysiłek dłoni
Plusz, włóczka z włoskami Nie na start Oczka giną w “futerku”, trudno kontrolować ścieg

Jak wybrać pierwsze szydełko?

Szydełko i włóczka muszą stworzyć zgraną parę. Dobrze dobrany rozmiar ułatwia naukę, a niewygodne narzędzie potrafi skutecznie popsuć całą przyjemność. Na początku wcale nie potrzebujesz całego kompletu – wystarczy jedno szydełko dopasowane do Twojego pierwszego motka.

Rozmiar znajdziesz na rączce szydełka – zwykle w milimetrach. Szukaj liczby, która odpowiada temu, co widzisz na banderoli włóczki. Jeżeli włóczka “prosi” o 4 mm, kup szydełko właśnie w tym rozmiarze albo ewentualnie 4,5 mm, gdy masz tendencję do zbyt mocnego ściskania nitki.

Z jakiego materiału powinno być szydełko?

Na rynku znajdziesz szydełka metalowe, drewniane, bambusowe, plastikowe i z ergonomicznymi rączkami. Dla początkujących bardzo dobrze sprawdzają się proste szydełka z metalu lub mocnego akrylu, wykonane z jednego kawałka. Są wytrzymałe i mają gładki haczyk, który łatwo sunie po włóczce.

Podczas zakupu zwróć uwagę na jakość wykończenia. Haczyk nie może mieć ostrych krawędzi, zadziorów czy pęknięć. Takie niedoskonałości będą łapać nitkę i szarpać robótkę. Jeżeli szydełko jest zbyt lekkie, puste w środku i ugina się w dłoni, lepiej odłóż je z powrotem na półkę.

Jak dopasować szydełko do dłoni?

Kiedy trzymasz szydełko, dłoń powinna być rozluźniona. Sprawdź, czy rączka nie wbija się w środek dłoni, czy narzędzie nie jest przesadnie długie, przez co zahaczasz o ubranie lub blat stołu. Przyjrzyj się też spłaszczonej części – tam zwykle spoczywa kciuk i palec wskazujący, co wpływa na komfort ruchu.

Jeżeli jesteś leworęczna, możesz mieć wrażenie, że wszystko pokazane jest “na opak”. Większość wzorów i filmów instruktażowych powstaje z myślą o osobach praworęcznych. Dużo dziewiarek-leworęcznych uczy się więc trzymać szydełko w prawej dłoni. Dzięki temu nie muszą za każdym razem odwracać schematów w głowie.

Jakie ściegi i techniki opanować na start?

Do zrobienia pierwszej podkładki, koszyczka czy szalika nie potrzebujesz dziesiątek skomplikowanych splotów. Wystarczy kilka zupełnych podstaw. Reszta przyjdzie z czasem, gdy zaczniesz sięgać po bardziej rozbudowane wzory.

Warto zacząć od poznania nazw i graficznych oznaczeń. Część wzorów opisuje robótkę tekstem, inne pokazują schemat za pomocą symboli. Dobrze jest umieć czytać oba typy zapisu, bo wtedy otwiera się przed Tobą znacznie więcej projektów.

Jakie podstawowe oczka musisz znać?

Na pierwszym etapie wystarczy, że nauczysz się kilku ruchów dłoni. Na ich bazie zrobisz już naprawdę sporo prostych rzeczy. Najważniejsze są:

• Oczko łańcuszka – baza każdej robótki. To z niego tworzysz “łańcuszek startowy”, ale także ozdobne łuki w serwetkach czy ażurach.
• Półsłupek – niski, zwarty ścieg idealny na koszyki, podkładki, opaski, koszyki ze sznurka T-shirt yarn.
• Słupek – wyższy ścieg, z którego zrobisz szaliki, chusty i ażurowe serwetki.
• Oczko ścisłe – służy do zamykania okrążeń i delikatnych wykończeń brzegu.

Kolejnym krokiem mogą być półsłupki nawijane, słupki podwójne czy tzw. magic ring do rozpoczęcia pracy w kółko, ale na samym początku nie są niezbędne. Jeden projekt z samego łańcuszka i półsłupków da Ci o wiele więcej niż chaos kilkunastu technik naraz.

Jak uczyć się ściegów, żeby się nie zniechęcić?

Filmy instruktażowe to ogromne ułatwienie. Widzisz dokładnie ruch dłoni, sposób prowadzenia nitki i moment, w którym wbijasz szydełko w oczko. Dobrze jest zatrzymywać nagranie co kilka sekund, cofać i na spokojnie powtarzać ruchy. Jedna sesja dziennie po 15–20 minut wystarczy, żeby dłonie “zapamiętały” nowy schemat ruchu.

Pomocne są też własne notatki. Zapisz po swojemu, co po kolei dzieje się w danym ściegu – nawet jeśli brzmi to śmiesznie typu “nitka za haczyk, przez dwie pętelki”. To Twoje tłumaczenie, nie podręcznik akademicki. Takie luźne opisy bardzo ułatwiają powrót do danego ściegu po kilku dniach przerwy.

Jak kupować włóczki i akcesoria, żeby nie przepłacić?

Pierwsze zakupy najlepiej zrobić stacjonarnie. W pasmanterii dotkniesz włóczki, zobaczysz jej kolor w naturalnym świetle i sprawdzisz, czy nić nie “gryzie” skóry. Do tego masz od razu pod ręką sprzedawcę, który na co dzień pracuje z rękodzielniczkami i potrafi szybko ocenić, czy dany motek nadaje się na Twój planowany projekt.

Jeżeli w Twojej miejscowości nie ma pasmanterii, pozostają sklepy internetowe. W tym wypadku dokładnie czytaj opisy produktów i szukaj zdjęć robótek wykonanych z danej włóczki. To często daje więcej informacji niż samo zdjęcie motka ułożonego na białym tle.

Na co zwracać uwagę przy zakupach?

Przed wrzuceniem włóczki do koszyka sprawdź dokładnie kilka szczegółów z opisu. Te drobiazgi mocno wpływają na komfort pracy i efekt końcowy:

  • skład – procentowa zawartość bawełny, wełny, akrylu itd.,
  • metraż i waga motka – np. 100 g / 240 m,
  • sugerowany rozmiar szydełka w milimetrach,
  • informacje o praniu i prasowaniu,
  • kraj producenta i numer koloru (ułatwia dokupienie motka).

Zwróć też uwagę na cenę w stosunku do jakości. Włóczki z chińskich marketów czy sklepów “wszystko po 5 zł” często są nierówne i nieprzyjemne w dotyku. Lepiej kupić jeden porządny motek za 8–10 zł, niż trzy tanie, których ostatecznie i tak nie zużyjesz.

Co warto mieć oprócz włóczki i szydełka?

Na zupełnym początku wystarczy motek, szydełko i kartka z długopisem. Jeżeli chcesz sobie trochę ułatwić życie, przydadzą Ci się jeszcze drobne akcesoria. Kosztują niewiele, a szybko okazują się bardzo przydatne w codziennym dzierganiu:

  • znaczniki oczek albo zwykłe agrafki – do zaznaczania początku okrążenia,
  • igła dziewiarska z dużym uchem – do chowania nitek po zakończeniu pracy,
  • małe nożyczki lub obcinacz do nitek,
  • notatnik na zapiski o liczbie oczek i użytych włóczkach.

Nawet prosta kartka z zapisem liczby oczek i użytej włóczki potrafi uratować całą robótkę po kilkudniowej przerwie.

Jak zacząć dziergać pierwszy szalik lub podkładkę?

Kiedy masz już motek, szydełko i podstawowe pojęcie o ściegach, pora po prostu zacząć. Im dłużej zwlekasz i oglądasz kolejne zdjęcia w internecie, tym trudniej zrobić ten pierwszy ruch dłonią. Najlepiej od razu po zakupach usiąść w spokojnym miejscu i przerobić kilka rzędów.

Na początek wybierz prosty wzór z jednym lub dwoma ściegami, na przykład szalik z samych słupków albo serwetkę z półsłupków i oczek łańcuszka. Wzór powinien zawierać informację o liczbie oczek startowych i pokazany choć jeden rząd krok po kroku. Reszta to już kwestia powtarzania sekwencji.

Jak zadbać o komfort podczas dziergania?

Dobre warunki robią różnicę. Wybierz miejsce z wygodnym oparciem dla pleców i dobrym światłem. Oczyka powinnaś widzieć wyraźnie, bez mrużenia oczu. Włóż telefon w tryb cichy, włącz delikatną muzykę albo ulubiony podcast. To ma być miły rytuał, a nie kolejny punkt na liście obowiązków.

Kiedy robótka Cię wciągnie, łatwo przesadzić i po trzech godzinach obudzić się z bólem nadgarstka. Rób krótkie przerwy. Co kilkanaście minut rozluźnij dłonie, poruszaj ramionami, odejdź od stołu na chwilę. Dzięki temu szydełkowanie stanie się przyjemnym relaksem, a nie wysiłkiem porównywalnym z treningiem na siłowni.

Jak radzić sobie z błędami i pruciem?

Błędy w pierwszych robótkach są pewne jak to, że motek potoczy się po podłodze w najmniej spodziewanym momencie. Na szczęście dzianinę z szydełka bardzo łatwo spruć. Wystarczy pociągnąć za koniec nitki, a kolejne oczka same się rozpuszczają jak zamek błyskawiczny.

Jeżeli musisz przerwać w połowie rzędu, zabezpiecz ostatnie oczko. Przełóż je na agrafkę, spinacz biurowy albo specjalny znacznik. Dzięki temu robótka nie “ucieknie”, a Ty bez problemu wrócisz dokładnie do tego miejsca, w którym skończyłaś.

Tak zaczyna się nauka robienia na szydełku – od jednego motka, jednego szydełka i decyzji, co chcesz stworzyć jako pierwsze. Reszta przychodzi z każdym kolejnym oczkiem.

Redakcja e-vive.pl

Nasz zespół redakcyjny z pasją śledzi najnowsze trendy w urodzie, modzie, zdrowiu i hobby. Dzielimy się z Wami naszą wiedzą, by nawet najbardziej złożone tematy były zrozumiałe i inspirujące dla każdego. Razem odkrywajmy piękno codzienności!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?