Strona główna Lifestyle

Tutaj jesteś

Lista rzeczy, które warto mieć zawsze w samochodzie – poradnik

Lista rzeczy, które warto mieć zawsze w samochodzie – poradnik

Lifestyle

Jedna niepozorna awaria na trasie potrafi zepsuć cały wyjazd. Krótki postój w korku może zamienić się w wielogodzinne czekanie na pomoc. Z tego poradnika dowiesz się, co warto mieć zawsze w samochodzie, żeby takie sytuacje były mniej stresujące.

Jakie wyposażenie w samochodzie jest absolutną podstawą?

Na początek warto uporządkować to, co według polskiego prawa i zdrowego rozsądku powinno znaleźć się w każdym aucie. Część tych rzeczy jest obowiązkowa, a część po prostu ratuje nerwy i czas, gdy coś pójdzie nie tak. Nawet jeśli jeździsz głównie po mieście, podstawowy zestaw w bagażniku i kabinie ma ogromne znaczenie dla bezpieczeństwa na drodze.

Druga sprawa to jakość tych elementów. Najtańszy trójkąt czy gaśnica z marketu często spełniają tylko minimalne normy. Na stacji w nocy albo na autostradzie szybko widać, że lepiej było wydać kilkanaście złotych więcej i mieć sprzęt, który rzeczywiście działa i jest widoczny.

Kamizelka odblaskowa

Kamizelka odblaskowa to jeden z najprostszych i jednocześnie najbardziej niedocenianych elementów wyposażenia. Kosztuje kilka złotych, mieści się w kieszeni drzwi, a w razie nagłego postoju na poboczu dosłownie decyduje o tym, czy inni kierowcy zobaczą cię z daleka. W wielu krajach europejskich przepisy wymagają, aby kamizelek było tyle, ile osób jedzie w aucie.

Duży błąd to trzymanie kamizelki w bagażniku. Jeśli auto zatrzyma się na awaryjnym pasie, wysiadanie bez odblasku, żeby ją wyciągnąć z kufra, jest po prostu ryzykowne. Kamizelkę warto trzymać w kabinie: w drzwiach, pod fotelem, w schowku. Dla pasażerów też można przygotować lekkie, złożone kamizelki – szczególnie gdy często podróżujesz z dziećmi.

Trójkąt ostrzegawczy

Trójkąt ostrzegawczy to element, który każdy kierowca w końcu kiedyś wyciągnie z pokrowca. Przydaje się nie tylko po wypadku. Ustawisz go też przy awarii, złapanej gumie, a nawet wtedy, gdy auto odmówi posłuszeństwa w korku i trzeba poczekać na lawetę. Warto wybrać model z wyraźnymi odblaskami i stabilną podstawą, żeby nie przewracał się od podmuchu ciężarówki.

W Polsce wystarczy jeden trójkąt, ale w Hiszpanii i Turcji wymagane są już dwa – ustawiane przed i za pojazdem. Podczas holowania umieszcza się trójkąt po stronie, z której inni kierowcy będą najlepiej widzieć auto holowane. W Europie kontynentalnej będzie to z reguły lewa strona, w Wielkiej Brytanii i Irlandii – prawa.

Gaśnica samochodowa

W wielu krajach – w tym w Polsce – gaśnica samochodowa to obowiązkowe wyposażenie. Pożary aut zdarzają się rzadko, ale jeśli już się pojawią, czas liczy się w sekundach. Mała gaśnica 1 kg nie ugasi wielkiego ognia, ale może zatrzymać rozwijający się pożar instalacji elektrycznej albo pomóc sąsiadowi z parkingu.

Gaśnicę najlepiej umieścić w kabinie lub w łatwo dostępnym miejscu bagażnika, nie pod stertą bagaży. Warto co jakiś czas sprawdzić datę legalizacji i stan manometru. Pusta lub dawno przeterminowana gaśnica to tylko złudne poczucie bezpieczeństwa.

Dobrze wyposażona apteczka

W Polsce apteczka nie jest prawnie wymagana w zwykłym samochodzie osobowym, ale w praktyce trudno sobie wyobrazić auto bez niej. Najtańsze zestawy za kilkanaście złotych zawierają często symboliczne wyposażenie. Jeśli chcesz mieć realną możliwość udzielenia pomocy, warto kupić lepszą apteczkę albo samodzielnie ją rozbudować.

W apteczce warto umieścić m.in. plastry, bandaże elastyczne i dziane, środek do dezynfekcji ran, folię NRC, rękawiczki jednorazowe, nożyczki ratownicze, opatrunki jałowe oraz kilka podstawowych leków, które ty lub twoi bliscy przyjmują na co dzień. Regularne sprawdzanie dat ważności leków i środków opatrunkowych pozwoli uniknąć rozczarowania w chwili, gdy apteczka rzeczywiście będzie potrzebna.

Co wozić w aucie na dalsze wyjazdy?

Gdy planujesz wyjazd za granicę albo częste trasy między miastami, warto pójść krok dalej. W wielu krajach Europy – od Czech po Chorwację – obowiązują nieco inne wymagania dotyczące wyposażenia samochodu. Nawet jeśli policjant nie zawsze przeprowadzi dokładną kontrolę, brak żarówek czy linki holowniczej może zakończyć się mandatem lub po prostu większym kłopotem na drodze.

Druga sprawa to wygoda podróży. Dłuższy wyjazd sprawia, że docenisz rzeczy, o których w mieście prawie nie myślisz: zestaw żarówek, komplet bezpieczników, mały zestaw narzędzi czy linkę holowniczą. Wszystko zmieści się w jednej skrzynce, a może oszczędzić długiego czekania na pomoc.

Zapasowe żarówki i bezpieczniki

Zapasowe żarówki są wymagane m.in. we Francji, Grecji, Czechach, Słowacji, Słowenii, Hiszpanii, a także w krajach spoza UE, takich jak Bośnia i Hercegowina, Serbia czy Rosja. Zamiast kupować uniwersalny zestaw, lepiej sprawdzić, jakie typy żarówek masz w swoim aucie i zmontować małe pudełko „pod siebie”.

Podobnie jest z bezpiecznikami. Komplet różnych wartości kosztuje zwykle 5–10 zł, a może uratować cię z kłopotliwej awarii oświetlenia czy gniazda zapalniczki. Warto dorzucić małe plastikowe szczypce ułatwiające wyjmowanie bezpieczników z tablicy.

Koło zapasowe lub zestaw naprawczy

Niektóre kraje, jak Czechy, Słowacja czy Hiszpania, wymagają posiadania koła zapasowego i narzędzi do jego wymiany (chyba że auto fabrycznie jedzie na oponach typu RunFlat). Nawet jeśli prawo tego nie narzuca, dłuższy wyjazd z dziećmi albo nocna trasa po drogach lokalnych to mocny argument za posiadaniem koła lub porządnego zestawu naprawczego.

Oprócz samego koła przyda się lewarek, klucz do kół, rękawice robocze i mała latarka. W wielu nowszych autach zamiast pełnego koła jest zestaw naprawczy z kompresorem i uszczelniaczem. Warto sprawdzić jego datę ważności oraz przetestować kompresor choćby w garażu, zanim wyjedziesz w trasę.

Linka holownicza i drobne narzędzia

Linka holownicza to obowiązek m.in. na Węgrzech, w Bośni i Hercegowinie, Macedonii czy Serbii. Ale nawet jeśli jedziesz tylko po Polsce, dobrze ją mieć. Kosztuje zwykle mniej niż 20 zł, a przy niespodziewanej awarii może pomóc doholować auto do najbliższego zjazdu czy warsztatu.

Do zestawu warto dorzucić kilka podstawowych narzędzi: mały śrubokręt krzyżakowy i płaski, kombinierki, taśmę izolacyjną, kilka trytytek, rękawice. W połączeniu z zestawem bezpieczników i żarówek masz już naprawdę solidny pakiet na każdą trasę.

Nawet rozbudowany zestaw na dalsze wyjazdy kosztuje zwykle mniej niż pełne tankowanie, a może oszczędzić wielu godzin stresu na poboczu.

Jak przygotować mały „zestaw przetrwania” w aucie?

Samochód świetnie nadaje się na mobilną bazę, w której trzymasz rzeczy pomocne nie tylko przy awarii, ale też w razie korków, nagłej choroby lokomocyjnej u dziecka czy dłuższego postoju z powodu wypadku na drodze. Ten zestaw nie musi być duży – ważne, żeby był przemyślany i zawsze pod ręką.

Wzorować się możesz częściowo na idei plecaka ewakuacyjnego znanego jako BOB (Bug-Out Bag). Tam liczy się zasada 72 godzin, w aucie zazwyczaj wystarczy skala kilku godzin, ale wiele rozwiązań jest podobnych: woda, coś do jedzenia, latarka, notatnik, podstawowa higiena.

Woda i drobne przekąski

Bez wody komfort jazdy szybko spada, szczególnie w korkach, upale czy przy podróży z dziećmi. Warto wozić w bagażniku zapas kilku butelek wody niegazowanej i co kilka miesięcy go wymieniać. W zimie lepiej trzymać je w kabinie, żeby nie zamarzły przy większych mrozach.

Do schowka albo małego pudełka możesz dorzucić paczkę orzechów, batonów zbożowych czy suszonych owoców. Nie chodzi o pełne wyżywienie, ale o podtrzymanie energii, gdy stoisz dwie godziny na autostradzie i nie ma gdzie zjechać. Dla dzieci kilka ulubionych przekąsek bardzo obniża poziom marudzenia.

Latarka i źródła zasilania

Telefon z włączoną latarką nie zawsze wystarczy. Gdy trzeba coś zobaczyć pod autem, zmienić koło albo ustawić trójkąt w deszczu, docenisz osobną, mocną latarkę. Warto postawić na model wodoodporny, najlepiej czołówkę, która zostawia wolne ręce.

Do tego przyda się mały powerbank i komplet baterii dopasowanych do twoich urządzeń. W razie dłuższego postoju możesz spokojnie korzystać z nawigacji i dzwonić po pomoc, nie martwiąc się, że rozładujesz całkiem akumulator w aucie.

Higiena i drobiazgi „komfortowe”

W aucie dobrze sprawdzają się chusteczki higieniczne, nawilżane chusteczki, mały żel dezynfekujący i rolka papieru toaletowego w woreczku. Taki zestaw przydaje się nie tylko w kryzysie, ale też na co dzień podczas podróży z dziećmi czy przerw na jedzenie w trasie.

Warto dorzucić ręcznik szybkoschnący, niewielki zestaw przyborów toaletowych w wersji mini i jedną płócienną torbę. Torba sprawdzi się na zakupy, ale też jako awaryjna „torba podręczna” na przekąski czy zabawki wyciągnięte z bagażnika podczas postoju.

  • małe opakowanie chusteczek higienicznych w każdej parze drzwi,
  • żel dezynfekujący w uchwycie na kubek,
  • płócienna torba złożona w schowku,
  • minikosmetyczka z pastą, szczoteczką i ręcznikiem szybkoschnącym.

Jakie akcesoria elektroniczne warto mieć zawsze w aucie?

Nowoczesna podróż to już nie tylko mapa i kartka z adresem. Telefon pełni rolę nawigacji, aparatu, odtwarzacza muzyki i źródła informacji o korkach. Żeby to wszystko działało, auto potrzebuje kilku prostych akcesoriów, które najlepiej na stałe w nim zostawić.

Podobne zestawy polecane są podróżnikom lecącym do USA, ale w wersji samochodowej przydają się równie mocno. Chodzi o to, abyś nie musiał za każdym razem pamiętać o kablach, ładowarce czy uchwycie – one po prostu czekają w aucie.

Kable, ładowarka samochodowa i uchwyt do telefonu

Warto na stałe zostawić w aucie co najmniej dwa przewody USB dopasowane do twoich urządzeń. Jeden może być podłączony z przodu, drugi w bagażniku albo przy tylnych fotelach, jeśli dzieci korzystają z tabletów. Niezależnie od tego, ile gniazd ma twój samochód, dobra ładowarka samochodowa z dwoma portami zwykle ładuje szybciej niż wbudowane wejścia.

Uchwyt samochodowy do telefonu to kwestia zarówno wygody, jak i bezpieczeństwa. Nawigacja działająca z kolan albo z uchwytu w kratce, która odpada przy pierwszej dziurze, to proszenie się o kłopoty. Lepiej zainwestować w stabilny uchwyt dopasowany do deski rozdzielczej twojego auta i zamontować go raz, porządnie.

Powerbank, słuchawki i przejściówki

Mały powerbank warto traktować jako stały element wyposażenia samochodu, nie tylko bagażu podróżnego. Przy awarii akumulatora albo długim postoju bez pracy silnika telefon ładowany z powerbanka nie zużywa energii z instalacji auta. To drobny, ale ważny detal.

Słuchawki przydają się pasażerom – dzieci mogą słuchać audiobooka czy grać na tablecie, nie rozpraszając kierowcy. Warto też mieć w schowku prostą przejściówkę do gniazdka (np. jeśli podróżujesz za granicę) oraz tzw. „złodziejkę”, czyli małą listwę z kilkoma gniazdami, która ułatwia ładowanie kilku urządzeń w hotelu.

Akcesorium Po co je mieć w aucie? Gdzie trzymać na stałe?
Kabel USB Ładowanie telefonu i nawigacji Na stałe podłączony z przodu
Ładowarka samochodowa Szybsze ładowanie niż z gniazd fabrycznych Gniazdo zapalniczki
Uchwyt do telefonu Bezpieczna praca nawigacji Na desce lub szybie

Jak dostosować listę rzeczy w aucie do podróży z dzieckiem?

Podróż z dzieckiem zmienia priorytety. Nagle ważniejsze od zestawu kluczy nasadowych stają się chusteczki, woreczki i ulubowy kocyk. Rodzic, który ma to wszystko pod ręką, reaguje spokojniej na kłótnie na tylnej kanapie czy niespodziewaną chorobę lokomocyjną.

Warto patrzeć na auto jak na mały „dom na kołach”. Część rzeczy możesz trzymać w małym organizerze przy foteliku, część w kieszeniach drzwi. Im mniej szukania w trakcie jazdy, tym spokojniejsza podróż dla wszystkich.

Co przyda się dla dziecka w samochodzie?

Rodzice doceniają stały zestaw samochodowy przygotowany specjalnie z myślą o najmłodszych. Taki pakiet nie musi być duży, ale warto, żeby zawierał kilka rzeczy, które naprawdę ułatwiają życie w trakcie trasy, także tej bardzo krótkiej po mieście.

Do takiego „dziecięcego boxu” możesz spakować m.in. reklamowaną już miniapteczkę, ale dostosowaną do wieku dziecka, ubranie na zmianę, ręcznik oraz woreczki na brudne rzeczy. Niewielki plecaczek, który dziecko zabiera z auta na postój, też się świetnie sprawdza.

  • kilka ulubionych zabawek i książeczek,
  • podręczne przekąski dopasowane do wieku dziecka,
  • butelkę lub bidon z wodą,
  • zapasową koszulkę i bieliznę w osobnym woreczku.

Jak przygotować się na chorobę lokomocyjną i kryzysy w trasie?

Choroba lokomocyjna potrafi pojawić się nagle, nawet u dziecka, które wcześniej dobrze znosiło jazdę. Dlatego oprócz leków przepisanych przez lekarza dobrze mieć w aucie ręczniki papierowe, wilgotne chusteczki, kilka mocnych woreczków i zapasowe ubranie.

Przydatne są też drobiazgi zmniejszające stres: niewielka poduszka, kocyk, który dziecko zna z domu, słuchawki z ulubioną muzyką. Gdy zdarzy się awaria auta czy długi korek, te szczegóły potrafią utrzymać spokojniejszą atmosferę w środku, a to w sytuacji kryzysowej bywa równie ważne jak komplet bezpieczników w bagażniku.

Redakcja e-vive.pl

Nasz zespół redakcyjny z pasją śledzi najnowsze trendy w urodzie, modzie, zdrowiu i hobby. Dzielimy się z Wami naszą wiedzą, by nawet najbardziej złożone tematy były zrozumiałe i inspirujące dla każdego. Razem odkrywajmy piękno codzienności!

Może Cię również zainteresować

Potrzebujesz więcej informacji?